Zapach książki

No to zaczynam z moją nową blogową przygodą.

Od zawsze lubiłam czytać i robiłam to dosyć systematycznie, nigdy jednak nie myślałam żeby wstąpić do osiedlowego klubu książki, wymieniać się opiniami przeczytanych historii, a co dopiero zakładać bloga czy inne portale społecznościowe. Wszystko zmieniło się gdy w czasie remontu mieszkania zorientowałam się jak ważne się dla mnie książki. Nie chodziło o sam fakt ich czytania, ale też o ich posiadanie, przebywanie z nimi. Ale po kolei.

Gdy remontowaliśmy salon zniknęła witryna na książki, była za dużo i niewygodna. W zamian pojawiła się półka, na której zmieściłam około dwudziestu pozycji. Wizualnie salon na tym zyskał, zrobiło się przyjemniej i lżej ale pozostałe książki, które nie zmieściły się na półkę i miały zejść do piwnicy ciągle leżały na podłodze obok półki. "Wyniosę jutro" i tak mijały
tygodnie. Ostatecznie powiedziałam sobie, że przecież tego nie zrobię bo lubię jak są. Zrozumiałam jak ważne są dla mnie.

Lubię ich zapach, widok, lubię wracać do pewnych książek. Często w rozmowie z kimś sięgam do wybranej pozycji bo wiem, że znajdę w niej coś adekwatnego do tematu rozmowy. Rzadko kiedy wypożyczam książki z biblioteki, przeważnie kupuję lub dostaję w prezencie. Książka to zawsze dobry pomysł gdy pada pytanie "co chciałabyś na urodziny?". Otwieram wtedy swój notatnik i pokazuję listę książek do przeczytania:)

Na ścianie koło narożnika jest teraz sześć półek. Założyłam konto na instagramie i profil na fp. Czytam i oglądam recenzje, sama je tam umieszczam. Rozmawiam z innymi pasjonatami lektur i tak oto uświadomiłam sobie powoli, że jest to jedna z moich pasji.