Od ponad dwóch lat jestem szczęśliwą posiadaczką dziewięciu książek Jojo Moyes. Oczywiście nie nabyłam wszystkich naraz ale mniej więcej od dwóch lat mam taki zestaw jak widzicie na zdjęciu. Zaczęło się przypadkiem od książki "Zanim się pojawiłeś" i wcale nie dlatego, że to ogólnie znana wszystkim powieść i do tego zekranizowana. Mocno siedziałam i nadal siedzę w polskich autorach dlatego też nie miałam za bardzo pojęcia o tym co dzieje się w zagranicznej literaturze. Pierwszą książkę znalazłam pod choinką w święta Bożego Narodzenia. Pewnie mój darczyńca sugerował się okładką czyli "o romansidło będzie dobre dla kobiety". Tak jak mówię książki nie znałam i nie wiedziałam jeszcze, że tak bardzo będę się wściekać na jej zakończenie. Ale do rzeczy, była pierwsza. Jak przeczytałam to oczywiście musiałam mieć drugą bo przecież uwielbiam serie. Dla serii jestem w stanie przeczytam nawet horrory i kryminały, których zazwyczaj nie czytam. Tak więc była pierwsza, druga i kolejno trzecia. W międzyczasie dostałam trzy kolejne książki od wydawnictwa, z którym wtedy nawiązałam współpracę mając całkiem innego bloga i to dosyć wtedy poczytanego. Następne książki dołączyły do kolekcji bo pióro pisarki zwyczajnie mnie wciągnęło.
Podzielę recenzję tych pozycji na trzy posty, żeby całkiem Was nie zanudzić.
Lou na początku jest przerażona zachowaniem Willa, ale postanawia się nie poddawać i wypracowuje sobie sposób z jakim powoli zaczyna sobie radzić z nową sytuacją. Dzięki wsparciu Nathana, z którym od razu nawiązuje nić porozumienia wyciąga swojego podopiecznego na ogród, a potem poza ogrodzenie. Miedzy bohaterami powoli rodzi się uczucie, które uszczęśliwia Lou. Bohaterka nie wie jeszcze, że Will od dawna przygotowuje plan, który jest nie do przyjęcia przez ukochaną. (ocena - 9/10 - recenzja poniżej)
Kiedy odszedłeś - Po związku, który miał być do końca życia Lou została sama, z listem od ukochanego. Przyjechała do Paryża co obiecała Willowi i w jego ulubionej kawiarni z kawą w ręku rozpoczyna nowe życie. Z instrukcji wynikało, że życie czeka na nią w Londynie. Nie zawahała się ani chwili przed spakowaniem walizek i wyruszeniem w nieznane i szczęśliwe. Tak przynajmniej miałoby się wydawać. Jednak los ma dla niej mniej realistyczne plany. Najpierw bowiem długo poszukuje pracy, a później do jej drzwi zapuka córka Willa. Czy w tym wszystkim znajdzie się miejsce na miłość? (ocena - 8/10 - recenzja poniżej)
Moje serce w dwóch światach - Kolejny raz Lou zostaje rzucona na głęboką wodę. Tym razem zostawiając w Londynie Sam'a wyjeżdża do Nowego Yorku gdzie zostaje asystentką. Pochłonięta ogromem nowych doznań powoli oddala się od swojego chłopaka. Pomimo jego odwiedzić nie czują już tego co wcześniej. Sytuację zmienia też fakt, że Lousa poznaje Josha. (ocena 10/10 recenzja poniżej)
Wszystkie trzy części pisane są w dość podobny sposób jeśli chodzi o styl dzięki czemu czytelnik naprawdę odczuwa, że seria tworzy jedną przygodę. Charakterystycznie dla Jojo Moyes dialogi są rozwinięte i pełne emocji. Dobrze też opisane są miejsca, w których znajdują się bohaterowie ale też pisarka nie przytłacza na niepotrzebnymi szczegółami. Właśnie za to uwielbiam książki autorki, potrafię sobie wyobrazić dokładnie mieszkania, kawiarnie i wszystkie miejsca przetaczane w powieści.
Jeśli chodzi o samą historie to druga część dostaje ode mnie najmniej punktów. Poczułam lekkie rozczarowanie gdy po obiecującym zakończeniu pierwszej części bohaterka zamiast iść naprzód jak obiecała ukochanemu całkiem ustaje i opuszcza ją jej naturalny optymizm. Zdecydowanie najbardziej podobała mi się część trzecia. Działo się tam bardzo wiele, akcja rozkręca się z każdym rozdziałem, a emocje zdecydowanie pobijały poprzednie części na głowę.
