Horyzont, Sąsiednie kolory, Dżozef - Jakub Małecki

Zdecydowanie każda z przedstawionych dziś książek zasługuje na osobny wpis, na osobną recenzję gdyż jak wiadomo nie od dziś - jestem absolutną zwolenniczką książek Jakuba Małeckiego. Powiedzieć, że uwielbiam tego Pisarza, to jak nie powiedzieć nic. Ale niestety dziś musi być tak. W kapsułce, tylko parę słów, najważniejszych.

1. Horyzont.

Maniek i Zuza próbują połączyć nie tylko swój świat ale także przeszłość z teraźniejszością. Mężczyznę męczą wspomnienia z pobytu w Afganistanie, Zuza z kolei próbuje rozgryźć skrywane przed nią tajemnice rodzinne. Powieść wielowątkowa, dwie płaszczyzny czasowe. Niewielu bohaterów co korzystnie wpływa na odbiór zawartych w książce zagadnień.

2. Sąsiednie Kolory.

Natłok myśli, przytłaczające analizy, tworzone w głowie bohatera wyobrażenia - trzymają w napięciu nie tylko samego Krystiana ale też nas, czytelników. Niedaleko, w tej samej miejscowości żyje Leokadia, uważana za szaloną. Połączenie tych dwóch żyć daje zastanawiającą i zaskakującą podróż w nieznane.

3. Dżozef.

Grzegorz ze złamanym nosem trafia do szpitala. Kwalifikuje się do operacji i zostaje przyjęty na oddział i kilkudniowy pobyt. Chociaż zamknięty w jednym pokoju poznaje cały świat. Grzegorz zostaje poproszony przez sąsiada z łóżka obok o spisanie dyktowanej mu historii o małym chłopcu. Pewnego dnia zauważa, że pokój zaczyna się kurczyć.