Dzisiaj mam okazję przedstawić dwie debiutanckie książki. Zdecydowanie dla kobiet, zdecydowanie warte przeczytania.
Obie książki chociaż mają zupełnie różną fabułę, wiek bohaterek, ich życiową drogę i przeszłość to jednak mówią o tym samym: o usłyszeniu siebie. O słuchaniu swojej kobiecej intuicji. Każda z książek daje nadzieję, że nie ważne co trudnego spotkało nas w życiu to warto zostawić to za sobą i iść dalej. Z wysoko podniesioną głową, z ambicją i ze świadomością że sami dla siebie jesteśmy najważniejsi.
1. Spróbuj usłyszeć. Historia otulająca - Magdalena Kowalczyk
Studiująca na co dzień w Warszawie Alicja wsiada do pociągu by udać się w podróż do rodzinnej miejscowości. Czekają na nią mama, siostra i przyjaciółki. Zanim jednak z nimi usiądzie, przyjdzie jej poznać przemiłą, starszą Panią. Pod wpływem przypadkowych z nią spotkań i rozmów, nasza bohatera zmienia sposób patrzenia na świat. Powoli wychodzi z żałoby i otwiera się na nowe relacje.
Bardzo przyjemna, lekka i niedługa historia dla młodych osób poszukujących pozytywnego bodźca by ruszyć naprzód. Debiutancka powieść z pobocznymi bohaterami i ich historiami oraz masa ciekawostek historycznych.
2. Przypływy i odpływy - Klaudia Komorowski
Trzydziestoletnia Karolina postanawia spędzić wakacje na Helu, a jako że jest kobietą czynu to przystępuje od razu do działania. Pakuje się, wynajmuje przyczepę kempingową i wyjeżdża. Przed nią trzy miesiące odpoczynku. Los postawi przed nią najpierw młodego Maxa, a kiedy ten wyjeżdża Karolina poznaje Borysa. Mężczyzna myśli, że uda mu się stać kimś ważnym w życiu naszej bohaterki. Wydaje się, że ona sama też by tego chciała. Niestety tylko przy Maxie czuła się dokładnie tak jak pragnęła.
Książka zaskoczyła mnie pozytywnie ponieważ byłam przekonana, że sięgam po kolejne lekkie romansidło, którym oddzielę sobie przeczytany ostatnio kryminał od kolejnej trudnej książki historycznej. I oczywiste było i lekko, była i miłość ale był też szok kiedy już na pierwszych stronach trafiłam na fragmenty godne najlepszych pisarzy. W całej książce trafiłam na kilkanaście akapitów, które postanowiłam zaznaczyć bo były warte zapamiętania i podania dalej. Poza tym książka jest też swego rodzaju poradnikiem dla kobiet bojących się walczyć o siebie albo mających przeświadczenie, że warto rezygnować z siebie dla dobra ogółu. Jest też poboczny wątek, mianowicie trudne relacje z rodzicami. Czy warto wypominać rodzicielskie niedoskonałości czy lepiej przyjść, że rodzic też może popełniać wiele błędów?
Dobre dialogi, niepowtarzające się wciąż te same zwroty, trzymająca się całości fabuła. Naprawdę dobra robota. Całkiem udany debiut. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę bo ewidentnie widać, że Autorka ma jeszcze dużo do zaoferowania.
Wydawnictwo Harde
