Autorka znana ostatnimi laty z fantastycznie napisanych True Crime tym razem wzięła na tapet głośne zabójstwo z roku 2014. Tytułowe Rakowiska to spokojna wieś położona niedaleko Białej Podlaskiej.
Jeden z głównych bohaterów Kacper to dobry chłopak pochodzący z równie dobrego domu. Rodzice dbają o niego co owocuje doskonałymi stopniami w szkole i ogólnie przyjętym wzorowym zachowaniem również poza szkołą. Chłopak nie stwarza problemów wychowawczych ani w szkole, ani w domu. Z kolei drugą bohaterkę Maję wychowuje tylko matka, która chociaż też kocha swoją córkę to przyjęła inny model wychowawczy. Dziewczyna ma dużo swobody i pomimo niepełnoletności w większości sama decyduje o swoim życiu. Dwoje młodych ludzi zna się z widzenia już jakiś czas lecz dopiero gdy spotyka się pewnego razu w innej niż zazwyczaj sytuacji, zaczynają patrzeć na siebie z innej strony. Pod wpływem wzjamnego oddziaływania, narkotyków i alkoholu Kacper i Maja stają się nierozłączni. W pierwszym odruchu nazwałabym tę relację przyjaźnią chociaż nie wiem czy to dobre słowo. Może byli od siebie uzależnieni? I tak jak to zazwyczaj bywa z uzależnieniami - w bardzo niezdrowy sposób.Jedną z zalet książek Magdaleny Majcher jest fakt, że Autorka nie ocenia bohaterów i nie przedstawia ich jako tych złych i dobrych. Również nie nasuwa czytelnikowi gotowych do przyjęcia wniosków. Myślę właśnie, że i w tej historii każdy czytelnik wyciągnie inny morał. Ja z jednej strony widzę młodą osobę nieświadomie osaczoną i wciągniętą w toksyczną relacje. Z drugiej mogłam zobaczyć jak bardzo szkodliwe jest pozostawienie dziecku zbyt dużej swobody. A może Wy czytając Rakowiska zobaczycie coś jeszcze innego.
