Historia kilkupokoleniowej rodziny rozgrywająca się na Górnym Śląsku w latach 1900 - 2014. Wszechobecny narrator przedstawia i opisuje życie w czasie wojny. Miłość na przestrzeni lat. Reakcje na zdrady i brak akceptacji. O książce rozmawiać można długo w różnych kontekstach, na różnych płaszczyznach. O wielu wątkach. Każda z pojawiających się postaci niesie ze sobą zagadki do rozwiązania, niesie ciekawostki do poruszenia. Relacja i energia, która rezonuje miedzy nimi jest wyjątkowa i szczególna.
Czytelnik na początku poznaje Józefa, kilkulatka przyglądającego się corocznemu świniobiciu. Później główny bohater idzie na wojnę i z wojny wraca. Żeni się, ma dzieci, miewa kochankę. Przestaje odróżniać rzeczywistość od fikcji, a stworzone przez niego kolejne pokolenia żyją swoim życiem. Chociaż ciśnie się na usta pytanie czy na pewno swoim życiem? Ile win przechodzi z ojca na syna? Jaką pokutę za te winy zapłacić musi wnuczka? Dlaczego prawnuk popełnia te same błędy, za które ukarana zostaje praprawnuczka?
Brak chronologii, pojawiające się i znikające postaci, wątki historyczne i jedna wielka zagadka. Do czego zmierzamy i ile nas jest w kolejnych pokoleniach. Oto cały Twardoch. Wyjątkowy ze swoim charakterystycznym stylem pisania i otwierający drogę do nowego rozumienia świata."Bo nie ma w was nic więcej niż to, co zawiera się w waszych ciałach, a jednak nie jesteście tylko ciałami"
Muszę przyznać, że nie zaprzyjaźniłam się z Drachem od razu. Chociaż pióro Pisarza spodobało mi sie od razu to jednak sama powieść musiała mnie do siebie przekonać. Szacuję, że dopiero w okolicach 50 strony poczułam, że chcę poznać więcej. Ale kiedy już to poczułam to nie mogłam się zatrzymać. Książka towarzyszyła mi przez cały dzień. Dzięki rozpisaniu sobie na kartce bohaterów mogłam bez zastanowienia wejść w lekturę. Ostatecznie muszę przyznać, że Drach jest jedną z najlepszych przeczytanych przeze mnie książek w tym roku.
Obie przeczytane przeze mnie książki Twardocha polecam chociaż zdecydowanie to Drach skradł moje serce. Po przeczytaniu satysfakcja czytelnika gwarantowana. Dla mnie Szczepan Twardoch przeszedł pomyślnie test Nowych Autorów. Na pewno zagości w mojej domowej biblioteczce na stałe.
Autor: Szczepan Twardoch
Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: Drach- 400
Czas czytania według portalu LubimyCzytać: 6 godz. 40 min.
